Reklama


Szukaj

Reklama

Time4men POLECA

Jacek Komuda "Banita"

Jam Jacek Dydyński, kiedyś szlachcic, polski pan

 

Przeczytaj...

Wolny czas - Ostatnio na forum

Odpowiedź:Polecajcie jakieś łatwe i ...
Anthony B. 03-03-10 18:23
Odpowiedź:Polecajcie jakieś łatwe i ...
Anthony B. 03-03-10 18:21
Polecajcie jakieś łatwe i tanie dania.
AmatorKuchni 03-03-10 18:12
Nowy Sapkowski.
mike1981 23-11-09 11:04
Mistrzowie sztuk walki.
cyga11 14-09-09 22:05

Ostanio dodane filmy

Latający Holender.
Wtorek, 12 Styczeń 2010 08:43
Jest to jeden z najbardziej znanych mitów żeglarskich. Legenda, która była kanwą dla wielu książek,  filmów i obrazów, oraz utworów muzycznych. Tak nazywano legendarny okręt widmo, widywany niekiedy (według nordyckich opowieści żeglarskich w XV wieku), w czasie sztormu w pobliży Przylądka Dobrej Nadziei. Widok taki uważano za złą wróżbę.
 
Wielki pisarz Szkocki Walter Scott pisze, że był to pierwotnie statek naładowany złotem. Na statku popełniono okropną zbrodnię, po której wśród załogi wybuchła zaraza, a żaden port nie chciał go przyjąć. Nieszczęsny okręt błądził więc jak widmo, popychany falami, nie mogąc odtąd znaleźć spokojnej przystani.
 
Powieść kapitana Marryata „Okręt Widmo” wydana w 1839 roku opowiada o zgubnych skutkach poszukiwania kapitana „Latającego Holendra” przedsięwziętych przez jego syna Filipa van der Dekena. Opera Wagnera z roku 1843 pod tytułem „Der Fliegende Hollender” nazywana dziś po polsku „Holender Tułacz” przedstawia tę legendę w innym kształcie. Stary kapitan Holender pośród walki z żywiołem ślubuje bezbożnie, że opłynie Przylądek, nawet gdyby mu to miało zająć wieczność całą. Klątwę ciążącą na nim od stuleci zdjąć może tylko kobieta, która zechce go poślubić i wszystko dla niego poświecić. W libretcie opery dokonuje tego dziewczyna norweska imieniem Senta.
 
Legenda ma wiele wspólnego ze starożytnym mitem o Odyseuszu i średniowieczna legendą o Żydzie Wiecznym Tułaczu.

Naukowcy twierdzą, że zamiast Latającego Holendra widywano zapewne złudy, miraże prawdziwych statków, płynących w oddali. Świadkowie jednak konsekwentnie mówią o starym okręcie żaglowym, który zdecydowanie różni się od współczesnych jednostek pływających i bardzo przypomina siedemnastowieczne statki holenderskie pływające na Wschód, takie jak Latający Holender.

   

Źródła:
„Kot w worku, czyli z dziejów powiedzeń i nazw”- Władysław Kopaliński.

                                            Opracował M.Z.
 

Działy portalu

Militaria: Elita wojska |

Kultura: Obrazy |

Mafia |